Praca sezonowa Link 08.03.2007 :: 19:40 Komentuj (0) W naszej Łodzi to dziwne, ale ostatnio nie miałam w ogóle do czynienia z ochroniarzami Żabki i Społem. Ale taki stan nie może się dłużej już utrzymywać, bo w końcu wiosna idzie, ciepło się robi, więc i panowie żulicjanci wychodzą na ulicę. Ostatnio wsiadając do cityrunnera ujrzałam klasyczny obrazek żulicjanta odpoczywającego sobie spokojnie po ciężkiej stojącej pracy na jednym z pięknych, bardzo nowoczesnych, jak na polskie realia, fotelików. 'Eeeee...'- wydobyło się ciężkie westchnienie z jego płuc podziurawionych zapewne jakimiś fajrantami, czy innym tanim świństwem. W tramwaju zapanował ogólny chichot. 'Dobrze mu się śpi'- skomentował ktoś z tyłu. 'Yyyyy....'- żulicjant wydobywał z siebie kolejne opary siary. 'O! Żona mu się śni'- komentator wysnuł kolejne przypuszczenie. Dobrze, że się nie porzygał.
'Co za fetor'- myślę sobie. Pora wysiadać... Jak dobrze...
I co my tu ciekawego mamy? Link 10.11.2006 :: 12:00 Komentuj (1) ...skręciłam w ulicę Kopernika i przeżyłam traumę... Ze śmietnka wystawały nogi... Wpierw spoczywały w bezruchu. W pewnym momencie zaczęły się poruszać... Wybuchłam soczystym śmiechem. Ominęłam śmietnik i jeszcze z oddali odwróciłam się po to tylko, żeby zobaczyć zapitą i zdezorientowaną mordę.
Motivation Link 17.10.2006 :: 10:32 Komentuj (3) -Uważaj! Bo wylejesz!- słyszę głos z jednej z bram przy Piotrkowskiej. Zaciekawiona spoglądam w jej wnętrze. Widok, jaki ujrzałam, bardzo mnie rozbawił. Zobaczyłam dwóch baaardzo zaaferowanych, zarośniętych i brudnych żuli, z których jeden trzymał butelkę po Kinley'u wygrzebaną najprawdopodobniej z jakiegoś śmietnika regularnie bombardowanego przez gołębie. Drugi osobnik wlewał do tej butelki coca colę light z promocyjnych puszek, którymi ostatnio byliśmy obrzucani nieomalże na każdym kroku w centrum miasta.
I tak oto takie właśnie widoczki zmusiły mnie do stworzenia Obserwatorium.