Motivation Link 17.10.2006 :: 10:32 Komentuj (3) -Uważaj! Bo wylejesz!- słyszę głos z jednej z bram przy Piotrkowskiej. Zaciekawiona spoglądam w jej wnętrze. Widok, jaki ujrzałam, bardzo mnie rozbawił. Zobaczyłam dwóch baaardzo zaaferowanych, zarośniętych i brudnych żuli, z których jeden trzymał butelkę po Kinley'u wygrzebaną najprawdopodobniej z jakiegoś śmietnika regularnie bombardowanego przez gołębie. Drugi osobnik wlewał do tej butelki coca colę light z promocyjnych puszek, którymi ostatnio byliśmy obrzucani nieomalże na każdym kroku w centrum miasta.
I tak oto takie właśnie widoczki zmusiły mnie do stworzenia Obserwatorium.